Mieszkanie – nowe czy z drugiej ręki?

Mieszkanie – nowe czy z drugiej ręki?

25 czerwca 2019 0

Jest to jedno z pierwszych pytań, jakie musimy sobie zadać, gdy planujemy zakup mieszkania. Wybór nie jest łatwy i w znacznym stopniu zależy od indywidualnej sytuacji życiowej i preferencji, a także od sytuacji na rynku mieszkaniowym w danej miejscowości.

Rynek pierwotny

Mieszkania nowe, z rynku pierwotnego, wybierają przede wszystkim osoby, które chcą móc urządzić wszystko po swojemu, a przy tym mieć pewność, że na dłuższy czas będą miały spokój z remontami.

Zakup na rynku pierwotnym może się też okazać korzystny cenowo, gdyż deweloperzy często oferują korzystne rabaty i promocje, zwłaszcza jeśli w danej inwestycji zostało już niewiele lokali i zależy im, by je szybko sprzedać.

Wadą mieszkań deweloperskich jest przede wszystkim długi czas oczekiwania. Obecnie, z uwagi na duży popyt, często sprzedaje się lokale w inwestycjach, które jeszcze nie powstały, na etapie tzw. dziury w ziemi. Jest to zatem opcja dla cierpliwych, którzy mają gdzie mieszkać i specjalnie im się nie spieszy. Poza tym nie mamy absolutnej pewności, czy mieszkanie będzie wyglądało dokładnie tak, jak sobie zaplanowaliśmy – możemy jedynie polegać na planach i wizualizacjach.

Jeśli kupujemy lokal w tzw. stanie deweloperskim, nie będziemy mogli się do niego wprowadzić jeszcze przez dłuższy czas po zakupie. Wykończenie mieszkania może pochłonąć sporo czasu i pieniędzy. Możliwe są jednak pewne oszczędności, jeśli przynajmniej niektóre prace potrafimy wykonać sami. Natomiast jeśli ktoś się nie zna na remontach i budownictwie i zależy mu na czasie, a jednocześnie na nowym mieszkaniu, możliwe jest zamówienie tzw. wykończenia pod klucz. Wprawdzie podwyższa ono całościowe koszty, ale są one wcześniej znane, przynajmniej w przybliżeniu. Z drugiej strony, gdy sami organizujemy i kontrolujemy prace, też musimy za to zapłacić, a ostateczna kwota jest trudna do oszacowania.

Problemem dotyczącym nowych inwestycji na obrzeżach miast jest brak infrastruktury. Deweloperzy często kupują grunty na peryferiach ze względu na oszczędności i brak działek bliżej centrum. Jednak zdarza się, że za budową domów nie nadąża rozwój dróg i komunikacji miejskiej. W rezultacie powstają osiedla słabo skomunikowane, z których trudno dotrzeć do pracy czy szkoły. Dlatego zanim zdecydujemy się na mieszkanie na peryferiach w atrakcyjnej cenie, lepiej najpierw zbadać, co już powstało w okolicy i co wkrótce powstanie.

Rynek wtórny

Niezaprzeczalnym plusem mieszkań z rynku wtórnego jest fakt, iż od razu widzimy, co kupujemy, gdyż lokal fizycznie istnieje. Zwykle też można się do niego dość szybko wprowadzić.

Mieszkania w starszych budynkach często są korzystniej położone niż nowo wybudowane, gdyż w ich otoczeniu zdążyła już powstać cała niezbędna infrastruktura – sklepy, parki, instytucje kulturalne, komunikacja miejska itp. Na starszych osiedlach jest też więcej przestrzeni między budynkami niż na nowszych, gdyż inaczej je projektowano. Nie było tak trudno o grunty, więc nie trzeba było się liczyć z każdym metrem wolnego miejsca i można było planować np. więcej terenów zielonych i rekreacyjnych.

Mankamentem dla osób zmotoryzowanych jest niedobór miejsc parkingowych, gdyż w przeszłości nie przewidziano, że tak wiele osób będzie się poruszać samochodami.

Istotną kwestią wpływającą na całokształt wydatków na mieszkanie z rynku wtórnego jest konieczność zapłacenia podatku w wysokości 2% wartości nieruchomości. Jeśli korzystamy z usług pośrednika, trzeba będzie zapłacić prowizję. Dlatego nawet jeśli cena samego mieszkania jest niewysoka, ostateczny koszt okaże się wyższy.

Koszty podwyższa także potrzeba remontu lub przynajmniej odświeżenia używanego mieszkania. Jeśli trafimy na lokal względnie nowy bądź remontowany niedługo przed sprzedażą, mamy szczęście, bo możemy w nim mieszkać na bieżąco i stopniowo dostosowywać wystrój do naszych potrzeb i upodobań, o ile w ogóle uznamy, że jest to konieczne. Mieszkania starsze i do remontu wymagają już znacznie większych nakładów. Może się okazać, że nawet jeśli lokal na pierwszy rzut oka prezentuje się nieźle, pozostały w nim stare, awaryjne instalacje, które nadają się tylko do wymiany.